Mieszam 4 kuchenne produkty i nakładam na twarz. To młot na zmarszczki
Zmarszczki mimiczne wokół oczu i ust to temat, który prędzej czy później dotyka niemal każdego. Zanim sięgniesz po kolejny drogi krem z drogerii, sprawdź, co stoi w twojej kuchennej szafce - kilka produktów, które masz pod ręką, potrafi zdziałać więcej, niż się spodziewasz. Swoją domową maść przygotowuję od kilku miesięcy i widzę różnicę, zwłaszcza w okolicach oczu.
Zacząłem szukać alternatywy, gdy zorientowałem się, ile kosztują kremy przeciwzmarszczkowe z drogerii - niektóre przekraczają 200 zł za 50 ml. Poszperałem w necie i dopytałem znajomą kosmetolożkę, które składniki faktycznie mają sens, a nie tylko ładnie brzmią na etykiecie. Okazało się, że kilka patentów naszych babć wcale nie jest przestarzałych - działają na tej samej zasadzie co droższe kosmetyki, tylko bez marketingowego opakowania.
Domowa maść na zmarszczki
Baza to 2 łyżki oliwy z oliwek i 1 łyżka miodu - oliwa nawilża i uzupełnia lipidy w naskórku, a miód ma właściwości nawilżające i lekko ściągające. Do tego dochodzi białko jednego jajka, które podczas wysychania na skórze delikatnie ją napina, dzięki czemu zmarszczki mimiczne stają się chwilowo mniej widoczne. Całość domykam szczyptą cynamonu - pobudza mikrokrążenie, więc skóra po masce wygląda na bardziej dotlenioną.
Żaden z tych składników nie zastąpi zabiegów medycyny estetycznej, ale kosmetolodzy podkreślają, że regularne nawilżenie i pobudzenie krążenia to jeden z podstawowych czynników spowalniających pojawianie się nowych zmarszczek. Ta maść działa właśnie na tych dwóch płaszczyznach - nawilża i chwilowo napina, a przy regularnym stosowaniu efekt się kumuluje.
Zobacz także: 100 razy lepsze od wieprzowiny, 10 razy lepsze od kurczaka. To mięso to złoto

Jak przygotować maść krok po kroku?
Białko oddzielam od żółtka i ubijam widelcem do uzyskania lekkiej piany - wystarczy około minuty intensywnego mieszania. Dodaję oliwę i miód, mieszam do połączenia składników, a na końcu wsypuję cynamon i mieszam jeszcze raz, aż konsystencja będzie gładka, bez grudek.
Całość przygotowuję zawsze na świeżo, bezpośrednio przed nałożeniem - maska z surowym jajkiem nie nadaje się do przechowywania i traci właściwości już po kilku godzinach. Jedna porcja starcza na jedno zastosowanie na twarz i szyję, więc nie ma sensu robić większej ilości na zapas.
Jak stosuję moją maść?
Maść nakładam na oczyszczoną, suchą skórę, omijając okolice ust i powiek - tam skóra jest najcieńsza i najbardziej wrażliwa. Zostawiam ją na 10-15 minut, aż poczuję lekkie ściąganie, a potem zmywam letnią wodą i nakładam zwykły krem nawilżający.
Stosuję ją 2-3 razy w tygodniu - częściej nie ma sensu, bo skóra potrzebuje czasu na regenerację między zabiegami. Pierwsze efekty, czyli delikatne spłycenie zmarszczek mimicznych i bardziej jędrny wygląd skóry, zauważyłem po około dwóch tygodniach regularnego stosowania.
Zobacz także: Dorwałem w Action za 29,95, w IKEA podobna kosztuje aż 149 zł. Do kuchni nie ma lepszego cudeńka
Na co uważać, zanim spróbujesz
Jeśli masz alergię na jaja lub miód, ta maska zdecydowanie nie jest dla ciebie - warto przetestować mieszankę najpierw na niewielkim fragmencie skóry, na przykład na nadgarstku, i odczekać 24 godziny. Cynamon w większej ilości może podrażniać, dlatego trzymam się dokładnie jednej szczypty, a nie łyżeczki.
To domowy patent, nie zamiennik konsultacji dermatologicznej - przy głębokich zmarszczkach albo problemach skórnych lepiej najpierw porozmawiać ze specjalistą. Ale jako dodatek do codziennej pielęgnacji sprawdza się u mnie świetnie i kosztuje ułamek ceny gotowego kremu.
