Od dawna piekę ten chleb, jest lepszy niż z piekarni. Syci na długo i jest lekki dla żołądka
Domowy chleb bez mąki pszennej bije na głowę wszystkie gotowe wypieki. Pieczywo bogate jest w pełnoziarnistą mąkę i solidną porcję nasion, dzięki czemu syci na wiele godzin i przy tym jest lekkie dla żołądka.
Przepis dopracowywałam przez kilka tygodni. Nie chodziło mi o to, by chleb był dietetyczny, a żeby nie obciążał żołądka i nie podbijał gwałtownie poziomu cukru we krwi. Takie pieczywo uzyskałam z połączenia mąki pełnoziarnistej, siemienia lnianego, płatków i ziaren.
Co sprawia, że ten chleb jest lżejszy dla organizmu
Jak już wcześniej wspomniałam, mąkę pszenną zastąpiłam mąką pełnoziarnistą i dużą ilością nasion - siemienia lnianego, słonecznika i dyni. Te składniki są bogate w błonnik, który spowalnia trawienie i sprawia, że uczucie sytości utrzymuje się dłużej niż po tradycyjnym chlebie z piekarni.
Domowy chleb ma również niższy indeks glikemiczny niż pieczywo z oczyszczonej mąki, co oznacza, że poziom cukru we krwi rośnie wolniej i bardziej równomiernie i tym samym nie mam już nagłych napadów głodu między posiłkami.
Zobacz też: Pokrój i dodaj do surówki z jabłka i marchewki. Charakterny dodatek podkręci jej smak
Przepis na domowy chleb
Z podanych składników przygotujesz chlebek w jednej keksówce.
Składniki
- 300 g mąki pełnoziarnistej żytniej lub orkiszowej
- 100 g płatków owsianych
- 50 g siemienia lnianego
- 50 g mieszanki pestek słonecznika i dyni
- 7 g suchych drożdży
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 350 ml letniej wody.
Domowy chleb z ziarnami. Sposób przygotowania
Mąkę, płatki owsiane, siemię lniane, pestki, drożdże i sól mieszam w dużej misce, a następnie dolewam oliwę i wodę. Zagniatam ciasto przez około 5 minut, aż składniki się połączą - nie musi być gładkie jak w przypadku chleba pszennego, bo pełnoziarniste ciasto zawsze zostaje nieco bardziej zbite.
Przekładam je do wysmarowanej keksówki, przykrywam ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia na 60 minut w ciepłym miejscu, aż zwiększy objętość mniej więcej o połowę. Piekę w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 45 minut, a gotowość sprawdzam, pukając w spód bochenka - jeśli brzmi głucho, chleb jest upieczony.
Studzę go na kratce przynajmniej 30 minut przed krojeniem, inaczej miękisz się skleja i trudniej go kroić równo. U mnie wystarcza na cały tydzień - trzymam go w lnianym worku, a kromki, których nie zjem od razu, zamrażam i wyciągam w miarę potrzeby.
Zobacz też: Zamiast cebuli dodaj do placków coś innego. Smak wystrzeli w kosmos