Sprawdziłem co jedzą gwiazdy Tańca z Gwiazdami. Wspaniałe występy są okupione wyrzeczeniami
Blask parkietu i cekiny to nie jest wszystko, co można powiedzieć o "Tańcu z Gwiazdami". Za kulisami trwa znacznie mniej efektowna walka - o kalorie i minuty przerwy. Sprawdziliśmy, jak wygląda dieta uczestników w trakcie przygotowań do show.
Widzowie oglądają tylko to, co zdecyduje im się pokazać telewizja. Rzadko słyszą, ile godzin treningu i wyrzeczeń poprzedza finałowy występ. Niektórzy uczestnicy sami zaczęli o tym opowiadać w wywiadach, więc mamy relacje z pierwszej ręki.
Nagroda za trening? Pół banana
Aktorka Paulina Gałązka opowiedziała w rozmowie dla Eski, jak wygląda reżim panujący na salach treningowych przed show. Według jej relacji, prosty łyk wody czy kęs owocu bywa traktowany przez tancerzy niemal jak nagroda, a nie oczywistość.
Jej partner taneczny, Michał Bartkiewicz, pozwala jej na pół banana w przerwie albo trochę wody, zanim wrócą do kolejnej sekwencji. To pokazuje, jak bardzo intensywny grafik treningowy potrafi ograniczyć zwykłe jedzenie do rytuału odmierzanego minutami.
Zobacz też: To mógł pić każdy Polak. Selgros wycofuje i oddaje pieniądze
Dieta bez glutenu i nabiału
Inna uczestniczka show, Magdalena Boczarska, zdradziła w wywiadzie własną strategię na formę potrzebną do tańca. Aktorka wyeliminowała ze swojej diety gluten i nabiał, uznając te dwa składniki za największych wrogów w utrzymaniu sylwetki.
Zamiast tradycyjnych słodyczy sięga po kaszę jaglaną gotowaną z bakaliami i miodem - to przepis, którym podzieliła się wcześniej w rozmowie dla "Women's Health". Taka zamiana pozwala jej ograniczyć cukier, nie rezygnując całkowicie z przyjemności przy jedzeniu.
Dlaczego jedzenie na planie tańca to nie przypadek?
Program wymaga od uczestników regularnych, wielogodzinnych treningów przed każdym odcinkiem, więc odpowiednie odżywianie staje się częścią przygotowań na równi z samą choreografią. Za ciężki posiłek przed intensywnym treningiem może skutkować spadkiem energii w trakcie ćwiczenia trudnych figur, dlatego część uczestników wybiera lekkie przekąski zamiast pełnych posiłków.
Nie wszyscy jednak decydują się na tak restrykcyjne zasady jak Gałązka czy Boczarska - to bardziej indywidualne wybory niż oficjalna dieta narzucona przez produkcję. Pokazuje to jednak, że za taneczną lekkością na parkiecie stoi dużo bardziej prozaiczna walka o kalorie.
Zobacz też: Ta konfitura bije na głowę nawet żurawinę. Podaję do serów i mięsa