Wcale nie słodkie napoje, to najgorsze czym możesz zgasić pragnienie w upał. Dla seniora jak wyrok
W kolejce po lody czy zimny sok każdy z nas szuka ulgi od skwaru. Najgorszy wybór na upał wcale nie jest oczywisty - a to, po co sięgamy odruchowo, może realnie szkodzić, zwłaszcza seniorom. Sprawdziłem, dlaczego jeden z najbardziej "logicznych" wyborów wcale nie chłodzi organizmu tak, jak się wydaje.
Polska nie ma tradycji radzenia sobie z ekstremalnym upałem, bo klimat był u nas do niedawna dość umiarkowany. Przez to często nawadniamy się intuicyjnie, a nie w sposób, który faktycznie działa. Warto przyjrzeć się, co na ten temat mówią dietetycy i skąd biorą się nasze najczęstsze błędy.
Lodowata woda to pułapka, nie ratunek
Największym zaskoczeniem jest to, że lodowata woda wcale nie jest najlepszym wyborem w czasie upału. Owszem, daje natychmiastową ulgę, ale organizm musi ją najpierw ogrzać do temperatury ciała, zanim zostanie wchłonięta - a to dodatkowy wysiłek, który paradoksalnie może zwiększać pocenie się i utratę wody.
Widać to wyraźnie w tradycjach krajów, które od wieków radzą sobie z wysokimi temperaturami. W Turcji czy krajach arabskich powszechnie pije się gorącą herbatę, czarną lub miętową, zamiast lodowatych napojów. To nie przypadek - ciepły napój nie wymaga od organizmu dodatkowej pracy termoregulacyjnej.

Słodkie napoje pogarszają sprawę jeszcze bardziej
Kolejna pułapka to słodzone napoje gazowane, energetyki i bardzo słodkie soki. Wysoka zawartość cukru sprawia, że napój ma wyższą osmolarność, przez co organizm musi "wyciągać" wodę z naczyń krwionośnych do jelit, żeby go rozcieńczyć i wchłonąć - efekt jest odwrotny od zamierzonego.
Dietetyczka Małgorzata Słoma-Krześlak ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego zwraca uwagę, że seniorzy nie powinni kierować się wyłącznie odczuwanym pragnieniem, bo z wiekiem ten sygnał słabnie. Zamiast na to czekać, lepiej pić regularnie małymi porcjami przez cały dzień i obserwować barwę moczu jako orientacyjny wskaźnik nawodnienia.
Co najlepiej pić w upał?
Najbezpieczniejszy wybór na upał to zwykła woda o temperaturze pokojowej, pita małymi łykami przez cały dzień, zanim pojawi się pragnienie. Banalna rada, ale to właśnie ona chroni przed przegrzaniem skuteczniej niż jakikolwiek "orzeźwiający" zimny napój prosto z lodówki.
