Kopytka robię metodą 2:1:1. Wychodzą mięciutkie, jak chmurka. Najlepszy przepis
Kopytka zawsze przygotowuję sprawdzoną metodą 2:1:1. Wychodzą doskonałe. Gotowe kopytka podaję z ulubionymi dodatkami, rozpływają się w ustach, a moja rodzina je uwielbia.
Metoda 2:1:1 to nic innego, jak ścisłe trzymanie się proporcji składników. Dzięki niej kopytka zawsze wychodzą idealne i mięciutkie, jak chmurka. 2 to ilość mąki, 1 to ilość jajek oraz ilość ugotowanych ziemniaków.
Kopytka polecają się na obiad
Do kopytek wybieram ziemniaki mączne, typ B lub C. Odpowiedni gatunek warzyw ma bardzo duże znaczenie, ziemniaki nie rozsypują się i doskonale nadają się właśnie do kopytek, klusek z mięsem, czy tradycyjnych klusek śląskich.
Gotowe kopytka podaję z różnymi dodatkami. Uwielbiam jesienną wersję z sosem grzybowym. Często również obieram mięso z rosołu, a następnie przesmażam je na patelni z cebulką. To szybki pomysł na obiad w poniedziałek. Kopytka latem podaję również na słodko, z malinami, truskawkami i jogurtem naturalnym.
Zobacz też: Liście laurowe zalewam olejem. Patent na medal
Kopytka metodą 2:1:1. Przepis
Z podanych składników wychodzi około 5 porcji obiadowych. Kopytka błyskawicznie znikają z talerzy.
Składniki
- 1 kg ziemniaków
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 jajko
- 1 płaska łyżeczka soli.
Do kopytek potrzebna jest także niewielka ilość do podsypywania podczas wyrabiania ciasta.
Kopytka. Sposób przygotowania
Ziemniaki obieram i gotuję w osolonej wodzie. Jeszcze gorące przepuszczam przez praskę i wkładam do miski. Gdy ostygną, wsypuję mąkę, sól i wbijam jajko. Następnie wyrabiam ręcznie do uzyskania jednolitego, gładkiego ciasta.
Ciasto dzielę na cztery części i z każdej z nich robię rulon. Podczas wyrabiania podsypuję masę mąką, by nie lepiła się do rąk. Gotowy wałek ciasta kroję tak, jak kopytka. Wrzucam je następnie na osolony wrzątek i gotuję 3 minuty.
Zobacz też: Kupiłam 4 kg i zrobiłam najlepsze przetwory na świecie. Przydadzą się też na święta