Nie śmietana, śledzie zalewam czymś znacznie zdrowszym. Na Wszystkich Świętych są idealne
Wszystkich Świętych to w moim domu nie tylko znicze i spacer po cmentarzu, ale też rodzinny obiad, na który zjeżdża się cała rodzina. Od lat szykuję na ten dzień śledzie w jogurcie, bo nikt już nie prosi o wersję na majonezie, gdy raz spróbuje tej lżejszej. Pokazuję wam dziś, jak robię je u siebie krok po kroku i czego nie można pominąć, żeby smak wyszedł idealnie.
Śledzie na polskim stole mają tradycję sięgającą dawnych postów, kiedy tania ryba zastępowała droższe mięso na uroczystych okazjach. Przez lata serwowano je głównie w occie albo w śmietanie, ale to właśnie wersja jogurtowa najbardziej przypadła mi do gustu, gdy kilka lat temu szukałem czegoś lżejszego na listopadowy obiad. Po kilku próbach wypracowałem proporcje, które sprawdzają się u mnie każdego roku, i właśnie nimi się dzielę.
Dlaczego zamieniam śmietanę na jogurt?
Śmietana jest zwyczajnie za tłusta, a jogurt ma lekki, kwaśny smak, który perfekcyjnie przełamuje już i tak dość tłustą rybę. Najlepiej sprawdza się u mnie jogurt grecki o zawartości tłuszczu 9-10%, bo ma gęstość pozwalającą, żeby sos przylegał filetów i nie spływa na dno miski.
Chudszy jogurt naturalny też zadziała, ale wtedy warto dodać łyżkę gęstej śmietany lub majonezu, żeby sos nie był zbyt wodnisty. Sam zrezygnowałem z tego kompromisu, odkąd zacząłem odsączać jogurt przez gazę przez około 20 minut - zalewa wychodzi gęstsza bez żadnych dodatków.
Zobacz też: Pod koniec października szukaj ich w mchu i pod sosnami. Teraz jest ich pełno
Przepis na śledzie w jogurcie
Jakość filetów robi tu więcej niż cały pomysł na przyprawy. Wybieram matiasy, czyli śledzie z młodych ryb przed tarłem, bo są delikatniejsze i mniej słone niż klasyczne filety śledziowe - dzięki temu jogurtowa zalewa nie musi konkurować z nadmiarem soli.
Na jeden słoik śledzi (ok. 400 g filetów) potrzebujecie:
- 2 duże filety z matiasów, pokrojone w kawałki
- 200 g jogurtu greckiego
- 1 czerwona cebula, cienko pokrojona w piórka
- 1 kwaśne jabłko, np. antonówka
- pęczek koperku
- łyżeczka soku z cytryny
- szczypta cukru i pieprzu do smaku
Sposób przygotowania
Filety moczę w zimnej wodzie przez godzinę, zmieniając wodę raz w połowie, żeby pozbyć się nadmiaru soli i octu z zalewy fabrycznej. Dopiero wtedy kroję je w kawałki wielkości kęsa i odkładam na bok.
Jabłko obieram i ścieram na grubych oczkach, cebulę parzę i odsączam, a koperek drobno siekam. Wszystko mieszam z jogurtem, sokiem z cytryny, cukrem i pieprzem, a na koniec delikatnie łączę z filetami, żeby ich nie rozerwać. Całość przekładam do miski i wstawiam do lodówki na minimum 6 godzin, najlepiej na całą noc - dopiero wtedy smaki się przegryzą i sos gęstnieje.
Zobacz też: Najgorszy błąd, nigdy nie dodawaj takich pomidorów do sałatki. Zepsują cały smak