Złap za mortadelę i zetrzyj na tarce. To mógłbym jeść codziennie
Pierwszy raz zobaczyłem to u znajomych pod Stuttgartem i szczerze mówiąc, przez chwilę nie wiedziałem, co widzę. Gospodarz wyjął z lodówki kawał wędliny, sięgnął po zwykłą tarkę i zaczął ścierać ją tak, jakby to był ser żółty. Na talerzu rósł kopiec różowych wiórków. Potem zalał to sosem z octu i musztardy, wstawił do lodówki i powiedział: "za godzinę jemy".
To Wurstsalat, czyli sałatka z parzonej wędliny. Klasyk kuchni południowych Niemiec, Szwajcarii i Austrii, w Polsce prawie nieznany, choć robi się go z produktów, które ma u nas każdy sklep. W Bawarii czy Szwabii to normalna, pełnoprawna kolacja albo lekki obiad, podawany z kromką ciemnego chleba. I jedna z niewielu sałatek, które są lepsze drugiego dnia niż zaraz po zrobieniu.
Bez krojenia
W oryginale wędlinę kroi się nożem w cienkie paski, po 2-3 mm. To działa, ale zajmuje kwadrans i wymaga cierpliwości, bo paski muszą być równe. Ścieranie na tarce o grubych oczkach załatwia to samo w dwie minuty.
Efekt jest nawet lepszy niż przy krojeniu. Wiórki mają nierówną, postrzępioną powierzchnię, więc oblepiają się dużo większą porcją sosu niż gładkie paski. Sałatka wychodzi przez to mocniejsza w smaku przy tej samej ilości dressingu. Jeden warunek: mortadelę musisz dobrze schłodzić. Inaczej rozwali ci się na tarce i cała praca pójdzie na marne.
Zobacz też: Rozbiłeś butelkę w sklepie? Prawo jasno mówi, kto za to zapłaci

Mortadela w sałatce
Oryginalnie używa się niemieckiego lyonera albo fleischwurst, czyli grubych kiełbas parzonych o jednolitym, drobno zmielonym farszu. U nas najbliższym odpowiednikiem jest dobra mortadela, i to ona sprawdza się najlepiej. No i bądźmy realistami, nikt nie będzie szukał wymyślnych niemieckich wędlin do sałatki z takiej kategorii.
Kluczowa jest struktura, nie nazwa. Wędlina ma być zwarta i jednolita, bez dużych kawałków tłuszczu i bez wkładek, bo te przy ścieraniu wypadają i rozpadają się na talerzu. Odpuść też wszystko, co jest wędzone na zimno lub bardzo suche, bo do tarki się nie nadaje. Sprawdź skład i wybierz produkt z możliwie wysoką zawartością mięsa, bo tu wędlina jest bohaterem, a nie dodatkiem.
Przepis na sałatkę z mortadeli
Składniki:
- 400 g mortadeli
- 1 duża cebula
- 4 ogórki konserwowe
- 100 g sera typu ementaler lub gouda
- 4 łyżki octu winnego białego
- 3 łyżki oleju rzepakowego
- 1 łyżeczka musztardy (najlepiej dijon)
- pół łyżeczki cukru
- sól
- świeżo mielony pieprz
- pęczek szczypiorku
Jak to zrobić?
Cała robota to 15 minut, ale sałatka potrzebuje potem czasu w lodówce. Bez tego nie ma sensu jej podawać, co wytłumaczę już za moment.
- Zmrożoną wędlinę zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Ser, jeśli go dodajesz, zetrzyj tak samo.
- Cebulę pokrój w bardzo cienkie piórka. Im cieńsze, tym szybciej zmiękną w occie.
- Ogórki pokrój w cienkie słupki i dobrze odciśnij z zalewy. Nadmiar soku rozwodni sos.
- Sos zrób w małym słoiku: wlej ocet, olej, musztardę, cukier, sól i pieprz, zakręć i potrząsaj 30 sekund. Powstanie gęstawa emulsja, której nie da się uzyskać samym mieszaniem.
- Połącz wszystko w misce i wymieszaj dokładnie, ale bez ubijania.
- Wstaw do lodówki na minimum godzinę.
- Przed podaniem posyp szczypiorkiem i dopraw jeszcze raz.
Zobacz też: Najgorszy wybór w warzywniaku. Te owoce i warzywa są pełne mikroplastiku
