Moja babcia podaje gołąbki po meksykańsku. Sos i farsz to jakaś magia
Klasyczne gołąbki w sosie pomidorowym to danie, które każdy z nas zna z dzieciństwa. Od jakiegoś czasu moja babcia robi je po meksykańsku - z czarną fasolą, kukurydzą i papryczką jalapeño w nadzieniu. Smakuje zupełnie inaczej (według mnie również o wiele lepiej) niż oryginalna wersja, a przygotowanie zajmuje tyle samo czasu.
Pomysł wziął się z resztek po meksykańskim obiedzie - zostało nam trochę fasoli i kukurydzy, a akurat leżała w lodówce główka kapusty. Połączyła to przypadkiem i okazało się, że smaki pasują do siebie lepiej, niż się spodziewała. Od tamtej pory ta wersja gości u niej częściej niż tradycyjna.
Co trafia do meksykańskiego nadzienia
Bazą jest mielona wołowina, którą podsmaża z cebulą i czosnkiem, a potem doprawia kuminem, słodką papryką i chili. To właśnie te trzy przyprawy, a nie sama fasola czy kukurydza, odpowiadają za meksykański charakter dania. Dorzuca też drobno posiekaną papryczkę jalapeño, która nadaje całości lekką ostrość, ale nie przytłacza reszty smaków.
Ryż dodaje tu dokładnie tak, jak w klasycznej wersji, bo spaja nadzienie i nie pozwala mu się rozpaść podczas duszenia. Różnica polega na tym, że zamiast samego mięsa z ryżem w środku znajdziecie też czarną fasolę i kukurydzę, które dodają nadzieniu konsystencji i sprawiają, że gołąbki są bardziej sycące.
Zobacz też: Najlepsze mięso dla seniorów 60+ według 7 badań. Napakowane białkiem
Przepis na gołąbki po meksykańsku
Zamiast klasycznego sosu na bazie śmietany i mąki, gołąbki duszą się w sosie pomidorowym z dodatkiem koncentratu i tych samych przypraw co w nadzieniu. Dzięki temu smak jest spójny między nadzieniem, a sosem, zamiast dwóch osobnych dań połączonych na siłę.
Na kilka minut przed końcem duszenia babcia posypuje całość startym serem, najlepiej cheddarem lub mieszanką serów typu meksykańskiego. Pod przykryciem ser się roztapia i tworzy warstwę, która przypomina trochę zapiekankę, a nie klasyczny gołąbek w sosie.
Składniki (na ok. 8 gołąbków, 4 porcje)
- 1 duża główka białej kapusty (ok. 1,2 kg)
- 500 g mielonej wołowiny
- 1 szklanka ugotowanego ryżu
- 1 puszka (400 g) czarnej fasoli, odsączonej
- 1 szklanka kukurydzy
- 1 czerwona papryka, drobno pokrojona
- 1 papryczka jalapeño, drobno posiekana
- 1 cebula, drobno posiekana
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka kuminu
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki chili w proszku
- sól, pieprz do smaku
- 1 puszka (400 g) pomidorów krojonych
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 200 g startego sera cheddar lub meksykańskiej mieszanki serów
- natka kolendry do podania
- oliwa do smażenia
Sposób przygotowania
Babcia zaczyna od sparzenia kapusty. Wycina głąb, a całą główkę zanurza we wrzątku na 3-5 minut, partiami odrywając zmiękczone liście, aż uzbiera ich wystarczająco dużo.
Na patelni rozgrzewa oliwę i podsmaża cebulę z czosnkiem przez 2-3 minuty, aż zmiękną. Dodaje mięso i smaży kolejne 5-7 minut, aż się zrumieni. Wsypuje kumin, słodką paprykę i chili, miesza, a potem dorzuca ryż, fasolę, kukurydzę, czerwoną paprykę i jalapeño. Całość doprawia solą i pieprzem.
Na każdy liść kapusty nakłada 3-4 łyżki nadzienia i zawija jak kopertę, chowając boki do środka. Gotowe gołąbki układa ciasno w naczyniu żaroodpornym.
Pomidory krojone miesza z koncentratem, szczyptą kuminu i chili, po czym zalewa nimi gołąbki. Dusi pod przykryciem na małym ogniu 35-40 minut, ewentualnie w piekarniku nagrzanym do 180°C. Na 10 minut przed końcem zdejmuje przykrycie i posypuje wszystko serem, żeby zdążył się ładnie roztopić.
Podaje posypane świeżą kolendrą, czasem z łyżką jogurtu naturalnego zamiast śmietany. Jeśli zostanie wam nadzienie, nie wyrzucajcie go - sprawdza się świetnie jako farsz do papryki albo samodzielne danie z ryżem.